sobota, 9 listopada 2013

Ian Somerhalder

Rysowany na zamówienie, ale tak strasznie się do niego przywiązałam, że będę musiała zrobić kopię, bo nie mogę się z nim tak po prostu rozstać. A zwłaszcza po przeczytaniu kolejnej części PW <3
Nie żałuję tego czasu, który spędziłam nad tym rysunkiem. I po raz pierwszy chyba udało mi się napisać posta bez narzekania, chociaż mam naprawdę dziwny humor.





A teraz wracam do "Mistrza i Małgośki" 500 stron przede mną. Może mi się uda. Pyszne rogaliki zrobione przez moją babcię mi w tym pomogą!
Baj! ;*


3 komentarze: